• Makijaż

    Japoński full face make-up prosto z Tokyo czyli nowości od Shiseido…

    Shiseido Do tej pory nie miałam w zasadzie styczności z kosmetykami od Shiseido zarówno z pielęgnacji jak i kolorówki. Ta pierwsza okazała się zupełnie nie trafiona jak dla mnie – podjęłam kilka prób z kremami i serami, ale wszystkie były zbyt bogate jak dla mojej skóry. W zasadzie jedyną rzeczą spod szyldu “domu gdzie wszystko ma swoje narodziny” – (znaczenie nazwy Shiseido), były perfumy Shiseido ZEN. Pierwszym moim “kolorowym” zakupem była paleta typu All-in-One. W mojej kosmetyczce pojawiła się po wizycie na lotnisku w październiku zeszłego roku, w trakcie naszego wypadu rocznicowego do Wenecji o którym pisałam tu. Jest ona zbiorem kilku niezbędnych produktów do makijażu – cienie, róż, rozświetlacz i żelowe…

  • MĘSKIM OKIEM

    Męskim okiem vol.2 czyli mój mąż przejmuje bloga…

    Dziś tak jak obiecaliśmy – ponownie oddaję bloga w ręce mojego męża 🙂        Po przyzwyczajeniu się do regularnego stosowania kosmetyków do twarzy i przy swojej rosnącej świadomości potrzeby lepszej pielęgnacji starzejącej się (niestety) skóry, moim kolejnym wyborem był krem do pielęgnacji twarzy Shiseido Total Revitalizer. W przeciwieństwie do poprzedniego z serii L’Oreal Men Expert, krem ten charakteryzuje się dość bogatą formułą o działaniu regenerującym, nawilżającym i maskującym pierwsze oznaki starzenia się skóry. Przeznaczony jest do cery normalnej i posiada dość lekką, nietłustą konsystencję, przyjemnie i łatwo rozprowadza się na skórze.  Choć nie posiada takiego efektu orzeźwienia, jak opisywany wcześniej produkt, jego bogaty skład zapewnia lepsze odżywienie i nawilżenie…

  • MĘSKIM OKIEM

    Męskim okiem czyli mój mąż przejmuje bloga…

    fot. comfortinbeauty Kiedy zaczynałam pisać bloga i zastanawiałam się na tym co chciałabym, żeby się tam znalazło stwierdziłam, że może warto by było zamieścić tu coś dla panów. Są trochę w tym naszym świecie traktowani po macoszemu. I zamiast stawiać się na ich miejscu poprosiłam jedynego znanego mi mężczyznę, który do męskiej pielęgnacji podchodził początkowo jak przysłowiowy pies do jeża. Nie przedłużając więc oddaję bloga w jego ręce. Miłej lektury Patrycja      Kiedy pewnego pięknego wieczoru moja ukochana żona poprosiła mnie bym spróbował zrecenzować dla niej kilka męskich, używanych przeze mnie produktów do pielęgnacji, najpierw ogarnęło mnie przerażenie.  Treści zawarte w prowadzonych przez kobiety (i nie oszukujmy się) głównie…

cww trust seal